EKSTREMALNIE LATEM

Zawsze dobrze jest aktywnie spędzić czas z dziećmi. Latem fajnie jest zabrać je nad wodę i tam pokazać różne wodne sporty. Można popływać łódką, rowerkiem wodnym, można pokazać pływanie na windserfingu, na wakeboardzie, na nartach wodnych. Można pojeździć skuterem wodnym, motorówką. Dobrze jest poznawać nowe. To zawsze ekscytujące przeżycie.

Macie sportowe dzieci? Mój Tymek lubi próbować wszystkiego, choć nie każdy sport zostaje na stałe. Wykorzystując końcówkę wakacji i piękną pogodę można spróbować czegoś innego ekstremalnego. Narty wodne! Dzisiaj Tymka debiut bardzo udany! Odważycie się? U nas to ja bardziej się stresowałam. Ale jest dzielny ten mój Chojrak. Choć pierwszy raz trochę się chyba bał, ale nic nie powiedział i nie dawał po sobie poznać. Kolejne próby pokazały, że świetnie sobie radzi. Debiut udany fenomenalnie.

W te wakacje Tymek pierwszy raz był sam na obozie piłkarskim. Lekcja pływania na nartach wodnych była obiecaną nagrodą za super poradzenie sobie i samodzielność na obozie. Pod okiem profesjonalnego Instruktora w odpowiednim ekwipunku z eskortą na motorówce można śmiało próbować. Ja się pewnie nie odważę. Tym bardziej podziwiam mojego Twardziela. Coś czuję, że na tym się nie skończy ta przygoda…. Oby tylko pogoda jeszcze pozwoliła na powtórkę przed zakończeniem sezonu.

Pokaż dziecku różne strony życia, rożne dziedziny sportu. Niech spróbuje różnych rzeczy w życiu, niech samo poczuje w czym się dobrze czuje, co lubi, co jest dla niego fajne, odpowiednie, w czym czuje się sobą. Oczywiście, że to może się zmieniać. U jednego zostanie na zawsze, u innego co roku inna dziedzina sportu będzie tą ukochaną. Ale niech próbuje, poznaje, decyduje. Niech się rusza, niech poznaje wszystkie emocje związane ze sportem. Dzięki temu pozna smak sukcesu, ale i porażki. Nauczy się radzić sobie z przegraną, z trudnymi ćwiczeniami. Nauczy się, że nie wszystko przychodzi łatwo i szybko, że na sukces trzeba zapracować, że niektóre czynności trzeba wiele razy powtarzać, żeby wykonywać je dobrze, prawidłowo. Nauczy się też, że jedna wygrana nie oznacza, że tak już będzie zawsze i ze zawsze trzeba pracować nad sobą, nad swoimi ruchami i nie można spoczywać na laurach, jeśli chce się coś osiągnąć. Ale każdy sport też da wiele radości, satysfakcji, współzawodnictwa, pracy w zespole, dyscypliny.

Kosztowało mnie to trochę nerwów, ale najważniejsze, że Tymek świetnie dawał radę i podobało Mu się. Pierwszy raz, owocny, choć wiadomo, że dużo było też skapania się. Próby utrzymania równowagi zakończone sukcesem. Że te dzieciaki się niczego nie boją. A to dopiero początek 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s